Wpisy

  • czwartek, 24 sierpnia 2017
    • RIP

      W życiu każdego pisarza nadchodzi czas inspiracji i wypalenia.

      Kiedy dowiedziałem się o tym, że Michał odszedł- Sparaliżowało mnie.

      Nie znałem go, ale strach spowodował ucieczkę, zaś moje ciało odnalazło drzwi.

       

      Drogi Michale,

       

      Wierzę w Boga i wierzę, że każdy kto przeczyta ten tekst, odda Ci to, na co zasługujesz, ale przede wszystkim sprawi, że będzie o Tobie pamiętał.

      Każde wypowiedziane głośno- Usłyszysz.

      Wierzę!

      ,,Zanim powtórzycie słowo ''Amen" w miejscu modlitwy, zapamiętajcie:

      Dziecko słucha."

       

      ,,Racja I Prawda - R.I.P"

      Granica pomiędzy racją a prawdą jest krótka.

      Rację ma każdy, prawda jest tylko jedna.

       

      Boję się trzymać Twojej twarzy, ponieważ jestem przerażony tym, co zobaczyłem.

      Obwinięty jesteś delikatnym jedwabiem, który sprawia, że stwarzasz pozory.

      Znajduję się nad ogniem, gdy spoglądam w Twoją duszę- Jestem w piekle!

       

      Teraz poproś mnie delikatnie i ciuchutko o nadzieję i pokój- Prawdziwie.

      Uwolnię Cię, tylko daj mi szansę. Doskonale wiemy, że potrzebujesz wolności- Mam rację!

       

      Jesteśmy zmęczeni od ucieczki przed bólem.

      Choć... Wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej.

      Teraz mój Drogi Bracie posłuchaj mnie uważnie:

       

      Nieważne  jak często popełniało się błędy.

      Natomiast ważne jest to ile razy podnosiliśmy się z upadku.

      Nieważne co mówili ludzie.

      Natomiast ważne jest poczucie własnej wartości.

      Nieważne czy płakał świat.

      Natomiast ważne jest to, że Ty się uśmiechałeś.

      Nieważne jest czy było wstyd.

      Natomiast ważne jest to, że wybrałeś wolność.

      Nieważne czy bolało.

      Natomiast ważne jest to, że nie ukrywałeś.

      Uprzedzali, że będą łzy.

      Mieli rację.

      Uprzedzali, że powinno się uważać.

      Mieli rację.

      Chronili.

      Mieli rację.

      Upadły anioł kazał marzyć.

      Miał rację.

       

      Czego, więc zabrakło?

      Pokory? Miłości? Wiary?

      Drogi Boże!

      To znowu Ja.

      Nigdy nie potrafiłem przemawiać, ale potrzebuję rozmowy, ciszy oraz akceptacji. Wiele ludzi umiera zbyt wcześnie- Wiesz, o tym. Czasami zastanawiam się, jakby wyglądał ówczesny świat, gdybyś znajdował się w każdym z Nas. Czy przeżyłoby więcej ludzi? Czy ludzie byliby szczęśliwi? Co jest karą? Co zaś jest grzechem? Strach jest czymś, co paraliżuje całe ciało. Więc... Biegnę, uciekam przed ciemną mgłą, która może nie tylko mnie sparzyć, ale zabić i zadusić iskrę życia, której potrzebuję. Goni mnie różowa mgła, przed którą nie uciekam. Gdy w niej jestem- Raduję się, Skaczę i śpiewam, ponieważ to jest pełnia. 

      Choć...

      Nieważne, w której mgle jestem, to już nie ma znaczenia.

      On odszedł....

      Nie zdążyłem z nim wypić dzbanka kawy.

      Nie zdążyłem powiedzieć: Będzie lepiej.

      Nie zdążyłem...- Bo wagon osobny, przedawniony bilet, nie ten peron i stacja w innym mieście.

       

       

       

      https://www.youtube.com/watch?v=ClU3fctbGls

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 sierpnia 2017 19:16
  • poniedziałek, 11 lipca 2016
    • Inspiracja

      Powoli kończą mi się papierosy...

       

      Jednak spoglądam na popielniczkę, która jest już całkowicie zapełniona wypalonymi fajkami.

      Kiedy?

      To niesamowite jak człowiek może daleko się posunąć. 

      Jesteś nad nie, wybijasz się i znów padasz. Powoli się podnosisz, wspinasz się i w końcu osiągasz cel, który niebawem okazuje się być bardzo złą inwestycją.

      Włożyłeś w tę inwestycję nie tylko pieniądze i czas, ale serce.

      Niestety sytuacje czasami się obracają. Jesteś żądny inspiracji... Widzisz i oceniasz wszystko dookoła. Czujesz, że to jest właśnie Twoją inspiracją, lecz... Ty nie potrafisz, o tym napisać kolejnej powieści.

       

      Zaczynasz błądzić, szukasz, ale bez efektu. W końcu masz pomysł. Najlepsza myśl przychodzi Ci do głowy, ale... Po chwili zdajesz sobie sprawę, że to, o czym chcesz napisać swoją kolejną powieść, wymaga od Ciebie wielkiego zaangażowania. Sam ze sobą pozostajesz w konflikcie. Przecież twój '' Znajomy " myśli optymistycznie i naciskał na to, abyś szybko coś napisał, wydał i ostro to promował.... 

      Pozostało Ci tylko dwadzieścia dni.Dwadzieścia dni, nie więcej. Taki czas masz na to, aby przeżyć to, co znajdzie się w twojej książce. Wiele ludzi za to Cię skrytykuje, ale...

      Być może już nie wrócę, być może wrócę i będzie mi wstyd?

      Boję się, lecz.... Trzymajcie za mnie kciuki.

      https://www.youtube.com/watch?v=2abBF2W9RJw

       

       

      https://www.youtube.com/watch?v=2abBF2W9RJw

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 11 lipca 2016 18:52
  • wtorek, 24 listopada 2015
    • Wpis bez tytułu

      Mam nadzieję, że cieszycie się tak samo jak Ja z nadchodzącej premiery!

      Nowa okładka, Nowe wydawnictwo.

      Premiera <3

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 listopada 2015 16:54
  • środa, 02 kwietnia 2014
    • Recenzja

        Hubert Cietrzew- poeta urodzony 25 maja 1991 roku w Skierniewicach. Wielki wpływ na jego dorobek literacki miał utwór Z.Herberta pt.: ,,Przesłanie Pana Cogito", który stał się mottem życiowym poety. Prywatnie jest fanem zespołu Queen- zródło wfw.com.pl

       

      Wydawnictwo: WFW

      Stron: 53

      Okładka: Kamil Kucharski

      Rok wydania: 2013

      Patroni: artyści24, starcom, SMP, Dracula, MKR.

       

      Długo zastanawiałem się, jak rozpocząć tę recenzję. W mojej głowie roiło się wiele planów, lecz tylko jeden okazał się skuteczny.

      Postanowiłem, że opiszę Wam cały tomik, ponieważ interpretowanie każdego wiersza nie ma sensu-dlaczego?

      Bowiem Mirosław Białoszewski mawiał:

      ,,Poezją należy się bawić. Każdy człowiek może ją interpretować różnie."

       

      ,,Wycieczka w głąb siebie"- tak zatytułowany jest tomik Huberta.

      Poeta skłania ludzi do refleksji, które mają się wysnuć poprzez podróż do własnego ''Ja".

      Ma to nam pomóc w ocenie samych siebie. Dodatkowo, gdy głębiej przeanalizujemy  wiersze,

      to możemy się doszukać wewnętrznego głosu autora, który opisuje nam samego siebie

      Wystarczy spojrzeć na spis treści, aby ujrzeć, iż autor swoje wiersze ujął od początku narodzin człowieka, aż po jego śmierć.

      Sądzę, że ten tomik jest wołaniem autora o to, co jest nieuniknione, niezmienne oraz pyszne i inne, ale nie odstające od szarej rzeczywistości.

       

      Spokojnie mogę powiedzieć, że Hubert mnie zaskoczył.  

      Współpracuję z nim nad powieścią pt.:

      ,,Historie ulotne spisane nad brzegiem Bałtyku" czyli ,,Zanim odejdę"

       i stanowczo stwierdzam, że wiersze, które zawarł w mojej powieści są całkiem inne (pod każdym względem) niż te, które zaprezentował nam w debiutanckim tomiku.

      Przyznam, że nie przepadam za poezją, ale potrafię obiektywnie ocenić i docenić osobę, która ma talent.

       

      Ocena:

      4/5

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      środa, 02 kwietnia 2014 18:22
  • piątek, 27 grudnia 2013
    • Wywiad

      Zapraszam Was serdecznie to zapoznania się z kolejny wywiadem, który przeprowadziła Dracula ;-)

       

      http://recenzje-draculi.blogspot.com/2013/12/wywiad-z-kamilem-zawadzkim.html

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      piątek, 27 grudnia 2013 11:48
  • poniedziałek, 25 listopada 2013
    • ,,W Pogoni za Władnym JA" Fragmenty. cz.I/V

      WSTĘP

       

      Czasami zastanawiam się dokąd zmierza ten świat? Dokąd zmierzam Ja?
      Za czym tak wszyscy gonią?
      Za czym biegnę Ja?
      ,,W Pogoni za własnym JA" to chyba najlepszy tytuł, który jest w stanie określić współczesny świat i współczesnych ludzi.
      Wszyscy gonią za własnym ego, alter ego.
      W końcu to jest ''najważniejsze"
      Nie! Absolutnie! Nie!
      Nikogo nie ''krytykuję".
      Seks, alkohol, narkotyki, papierosy, internet...-Pięć rzeczy! Aż pięć! Tylko pięć! Dla Ciebie wiele...-Dla mnie? Jednak pozostanę obojętny w tym momencie i nie skomentuję tego.
      Dlaczego? Raczej moglibyście mnie zapytać, po co? Sądzę, że byłoby to o wiele, wiele lepsze pytanie od tego poprzedniego.
      Zaczynać?
      Nie, nie! Jeszcze nie!
      Nie jestem gotowy!
      -Kiedy wreszcie się kurwa ogarniesz?!
      -Kiedy zaczniesz żyć jak normalny człowiek!
      -Kiedy kurwa zaczniesz pracować?
      Kiedy?- Chuj Cię to obchodzi KIEDY!
      Moje życie, moja sprawa, więc zajmij się swoim życiem, ponieważ pewnego dnia może okazać się, że moje życie jest tak interesujące i fascynujące, że się załamiesz i stracisz poczucie włąsnej wartości, ponieważ twoje życie takie nie jest i nigdy takie nie będzie.
      Jestem wredny? Owszem!- I szczery! Tak ewentualnie dodając.
      W końcu chyba chcecie mnie poznać, prawda?
      Nie chce Ci się czytać tej książki?
      To ją zamknij! proste.
      Ty się nie będziesz męczył i Ja się nie będę męczył twoim ''zranionym'' poczuciem smaku.
      Ta książka nie jest dla ludzi, którzy mają ustatkowany tryb życia.
      No okey!
      Przyznaję się! Fine!
      Prowadzę życie według grafiku.
      Wszystko planuję.
      Mam zaplanowany każdy krok, całe życie.
      Mam kilkanaście planów awaryjnych.
      -Twoim zdaniem jestem głupi?-Ja Twoje zdaniem mam w dupie.
      Wszyscy powtarzają w kółko, gdzie się nie obejrzysz: Miej wyjebane! Miej wyjebane a będzie Ci dane! Pierdol to wszystko! Olej to! Chuj mu do tego?! Nienawidzę siebie samego! Nienawidze życia!
      JA PIERDOLE! ILe MOŻNA?!
      Momentami mam ochotę chwycić za pilota, stanąć w miejscu i zatrzymać czas.
      Pozmieniać życie wszystkich ludzi.
      ''W dzisiejszych czasach trzeba umieć sie sprzedać" Czy Ja jestem kurwa dziwką, że mam się sprzedawać?!
      Dobierajmy odpowiednie zdania.
      ,,Coś mi stanęło w gardle"- Mowa o penisie czy np. kawałku chleba?
      Dalej chyba nie musze?
      Męskość a raczej jej BRAK jest w dzisiejszych czasach najbardziej nagłaśniany.
      Tylko pytanie!
      Dlaczego KOBIECOŚĆ a raczej jej BRAK nie jest nagłaśniane?
      Ciekawe!
      Internet, aż kipi od tekstów:
      ,,Do pieca"
      ,,Zakaz pedałowania"
      ,,Gdyby spalić pedałów w piecach to HIV/AIDS dostałby się do atmosfery"
      ,,Pederaści"
      ,,Pedofile"
      ,,Szmaty"
      ,,Dziwki"
      ,,Kurwy"
      ,,Pedały"
      ,,Jebać pedałów"
      ,,Lubisz w dupę?!"
      ,,Jestem za obowiązkowym przywróceniem służby wojskowej"

      Kto tak najczęściej komentuje?
      ''100%" mężczyzni!
      Chcą zaimponować?
      Pokazać się?
      Zaistnieć?
      Zmienić coś?

      Skoro NAM Facetom to tak cholernie przeszkadza to, po co komentujemy czyjś styl i sposób życia?
      Dlaczego kobietą nie przeszkadza brak kobiecości u innych kobiet.
      Ponieważ mężczyzni są SAMCAMI ? Dlatego, że trzymają się w stadzie?

      Obserwuje ludzi od początku swojej kariery, czyli od pięciu lat.
      Prowadzę 'badania' i szczerze powiem, że moje wyniki są mega, ale to mega dołujące, gdy spojrzymy na te wszystkie statystyki to czasami człowiekowi odechciewa się komentowania tych sytuacji.
      Czasami lepiej zacisnąć zęby i udawać, że czegoś się nie słyszy.
      Dzisiaj wszyscy są bokserami i hejterami.
      Taka moda.
      Wyglądasz lepiej ode mnie? Ubierasz się lepiej ode mnie? Jesteś pedałem!
      Dbasz o siebie? Jesteś pedałem!
      Nie przesiadujesz po dwanaście godzin na siłowni? Jesteś pedałem!
      Nie chodzisz stadem? Jesteś pedałem!
      Jesteś sobą? Jesteś pedałem!

      W jakim kierunku zmierza ten świat?
      Czasami sie tak zastanawiam czy lepiej biegnąć za tym czasem, który tak szybko pije i podążać za własnym ''JA" czy...Lepiej zwolnić i pozostać na chwilę w tyle, aby zobaczyć w jakim kierunku to wszystko zmierza? Czy w dobrym czy złym?
      Uważam, że powinniśmy na samym początku ocenić sytuację i poznać ludzi bliżej zanim zaczniemy upokażać ich na oczach wszystkich ludzi.
      Ludzie (nie)akceptują inności.

      Co zrobić?
      Zamknąć się w domu i nie wychodzić?

      Nie szalejmy!

      Życie toczy się dalej.
      To jest normą, że na swojej drodze spotykamy wielu ludzi, których kochamy, których nienawidzimy i ludzi, którzy są Nam obojętni.
      Dla człowieka, którego kochamy jesteśmy w stanie zrobić wszystko.
      Dla naszego wrogra też zrobimy wszystko. Wszystko, aby mu bardziej dosrać, aby go bardziej załamać. Czasami spoglądamy na naszego wroga i widzimy go stojącego w płomieniach. Nagle stajemy obok i dolewamy benzyny, aby podtrzymać palenie.

      Takie jest właśnie to życie.
      Większość z ludzi ocenia Nas ''po okładce'' jak książkę.
      Część czyta wstęp, mniejszość zagląda do rozwinięcia. Nigdy nie czytają końca czyli całej prawy o Nas.

      To ''przykre", że ludzie, którzy kiedyś byli Nam tak bliscy, teraz są Nam tak obojętni.

      Wiele goryczy...
      Przede wszystkim także wiele refleksji.
      Taka będzie ta książka.

      Czarne zawsze będzie czarne, białe zawsze będzie białe!
      Jak to mówią: ,,Z jedwabiu szmatu nie zrobisz"-> Tak, tak ''kochana" to się Ciebie tyczy.
      Kroczysz jak D(z)iwa po chodniku i myślisz, że jesteś taka love, taka fantastic every day, że masakra.
      Taka prawda, że jestes płaska jak deska.
      Plastic its fantastic.
      Nic ze sobą nie prezentujesz.
      No może poza głupotą.
      Poza tym, że jesteś i zabierasz tlen pozostałym, normalnym ludziom na tej planecie.
      Myślisz, że świecisz? Owszem świecisz jak zgaszona żarówka.
      Idz na korepetycje z iq, chociaż nie! Poczekaj!
      Już za pózno na to wszystko.
      Co Ty w życiu osiągnęłaś?
      Prócz tego, że ojciec zostawił Ciebie i matkę, gdy miałaś zaledwie nie wiem... Była w w wieku 8-11 lat.
      Nie odwiedził Cię.
      Twoja własna matka umawiała się na randki z Twoim własnym wujkiem.
      Robiła Ci awantury, nie radziła sobie z Tobą.
      Myślałaś, że jesteś wielka a taka prawda, że byłaś malutka od samego początku.
      Chciałaś rządzić i co, udało się? raczej nie.
      Tak mi ''przykro".
      Jedyne w życiu co Ci sie udało to poznałaś chłopaka, żeby to tylko jednego.
      Masz jedną ''Best friends" z osiedla.
      No przepraszam Dwie na tym samym poziomie.
      Jedyne co po Was pozostanie to tapeta, którą sie szpachlujecie.
      Morda do wiadra i ta myśl: ,,Jestem ładna".
      Jak Cię widze to mnie śmiech ogarnia.
      Czekam na zimę. Wiesz po co?
      Będzie ślisko a Ty jak zwykle dla lansu będzie popierdalać w podróbach ''Airmaxów" i kręcić dupą.
      Jestem ciekaw czy wpadniesz w poślizg od zarzucania tymi kilogramowymi bioderkami.
      Jedna kurtka na cztery pory roku.
      ''Kobieto" zanim zaczniesz krytykować innych ludzi i ich sposób życia spójrz na samym początku na siebie. na to jak Ty się zachowujesz, na to jak wyglądasz.
      Ktoś wzbudza w Tobie śmiech, ponieważ lepiej wygląda od Ciebie. Jest zadbany, ma nowe ciuchy, osiąga sukcesy a TY? Stoisz z boku, ponieważ nic nie możesz zrobić.
      Zjebałaś swoje własne życie i myślisz, że naśmiewając się z innych będziesz fajna, lubiana i zdobędziesz +100% do zajebistości. Bardziej zdobywasz +100 do zjebistości.
      Ty śmiejesz się z innych, zaś inni śmieją się z Ciebie i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.
      Jakim trzeba być narcyzem, zadufaną osobą w sobie, aby nie zauważać tego co sie dzieje dookoła.

      Wszyscy czegoś chcemy, pragniemy.
      Pragniemy akceptacji.
      Chcemy być kochanymi i sami chcemy kochać.
      Pragniemy sprawiedliwości.
      Chcemy poprawy jakości życia.

      To nie prawda, że człowiek uczy się na błędach.
      Wciąż popełniamy te same błędy tylko w inny sposób i podczas innych okoliczności, czego nie zauważamy.

      Dzisiejszy świat jest jakiś dzwiny...
      W sumie to taki sam od lat. Nic się nie zmienia.
      Od wieków panowała nienawiśc do drugiego człowieka,
      Od wieków człowiek, człowiekowi był wilkiem.
      Od wieków każdy kłamał.
      Od wieków każdy pragnął sławy, pieniędzy, władzy...
      Trzy rzeczy, którego zdaniem człowieka dają wszystko.
      To napajanie się jest obrzydliwe!
      Ale kogo to obchodzi?!-NIKOGO !
      Taka prawda.

      Ciągle czegoś chcemu.
      Ciągle Nam czegoś mało.

      Dlaczego?

      Chcemy zmian, ale sami nic nie robimy, aby do tych zmian doszło, bądz nie dostosowujemy się do nich.

      Dlaczego?

      Kilka lat temu myślałem, że rozumiem ludzi i ich potrzeby oraz ze rozumiem współczesny świat.
      Myliłem się.

      Dzisiaj nikt nikogo nie rozumie.
      Każdy żyje czyimś życiem.
      Każdy, każdym sie interesuje.
      Każdemu czegoś brakuje.

      Chcemy mieć wszystko!
      Nie dociera do nas myśl, że czegoś nie możemy mieć.

      Ludzie...Dokąd brniemy?
      Za czym tak gonimy...? Za własnym JA.





       






                  








       
       Rozdział I

      Siema!
      Pewnie chcielibyście wiedzieć na samym początku jak się nazywam, jak mam na imię, kim są moi rodzice i w ogóle, prawda?
      No, więc...
      Powiedzmy, że to zrobię. Nie robię tego dla siebie, ani dla Ciebie, robię to dla innych, tylko po to, aby mieli okazję poznać moją prawdziwą historię.
      -Mogę zaczynać?
      -Śmiało.-Odpowiedział.
      -Mam na imię Kevin. Wołali na Mnie Kev. Mam osiemnaście lat. Mój przyjaciel Marcin nie żyje. Przedawkował. W sumie to nie przedawkował. Brał narkotyki, ale nie przedawkował. Był pod lekkim wpływem-tak to nazwijmy- Popełnił samobójstwo. Wskoczył pod pociąg. Nic z niego nie zostało, rozumiesz?! NIC!
      -Dlaczego postanowiłeś opowiedzieć akurat Mnie, waszą, twoją historię?
      -Jesteś pisarzem, prawda?
      -Tak.
      -No właśnie.- Podobno interesujesz się światem, obserwujesz ludzi i właśnie dzięki temu powstają te twoje życiowe książki.
      -Masz rację.
      -Dlatego juz wiesz. Mogę kontynuować?
      -Jak najbardziej.
      -Gdy dowiedziałem sie o jego samobójstwie zostałem całkowicie sparaliżowany. Przez miesiąc nie potrafiłe sobie tego uświadomić- Po co? Dlaczego?! Dlaczego właśnie on kurwa?! To bylo traumatyczne przeżycie.

      Zapadła chwila ciszy....
      -Pozwól, że opowiem Ci wszystko od początku tak jak to było w dzienniku Marcina i moich skrobankach.

      5 Maj 2012 rok
      

       

       

       

       

      *Z góry przepraszam za jakiekolwiek literówki.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 listopada 2013 20:32
  • czwartek, 14 listopada 2013
    • Informacje 2

      Kamil Zawadzki- ur. 24.10.1995 roku w Katowicach. Obecnie mieszka w Sosnowcu.

      Swoją karierę rozpoczął na przełomie 2009/2010 roku.
      Wtedy powstała jego pierwsza powieść pt.: ,,MyLife.com MojeŻycie.pl"

      Mimo tak młodego wieku autor nadal się rozwijał.

      Kilka miesięcy po wydaniu ,,Mylife..." do wydawnictwa wysłał II część powieści pt.: ,,Gra w ciemności", która ma ukazać się w 2014 roku w dniu 25.10, dlaczego? Dlatego, że jest to data rozpoczęcia kariery autora, który zapowiedział, że w dniu wydania kontynuacji ,,MyLife..." kończy swoją karierę ostatecznie.

      W 2012 roku Kevin napisał projekt pt.: ,,Życie na sprzedaż". Miał on na celu stworzenie soundtrack'a do książki, w której zostaną uwzględnione wiersze oraz zdjęcia.
      W 2014 roku na przełomie Styczeń/Marzec ukażą się prawdopodobnie  dwie ostatnie powieści autora z projektu ,,Życie na sprzedaż" pt.: ,,Historie ulotne spisane nad brzegiem Bałtyku" czyli ,,Zanim odejdę" oraz ,,W pogoni za własnym JA".
      Autor obecnie współpracuje z kilkoma debiutantami, którzy pod jego okiem szlifują swój warsztat i tworzą swoją pierwszą książkę.
      Kamil Zawadzki za swojego mistrza uważa J.D.Salinger'a. Uważa, że to właśnie powieści amerykańskiego autora wywarły na nim największy wpływ. Zauważył także podobieństwo między sobą a Salingerem- mianowicie: Inspiracja życiem.

      Jak zacząć współpracę z autorem?


      Autor prowadzi zajęcia w różnych klubach młodzieżowych.
      Zajęcie te są bezpłatne.
      Dodatkowo największe ''diamenty" współpracują indywidualnie z autorem.
      Pisarz wybiera odpowiednie wydawnictwa do, których dzwoni i wysyła propozycje swoich podopiecznych.
      Aby zacząć współpracę z autorem należy wysłać fragment swojego dzieła (min.20 stron max.50) na maila: kamil.zawadzki95@wp.pl z dopiskiem: współpraca.
      Pod pomyślnej weryfikacji dzieła autor dopiera indywidualną ofertę współpracy.

       




      

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 listopada 2013 14:56
  • czwartek, 18 lipca 2013
    • Informacja

      Dzisiaj prezentuję Wam krótką informację o poecie, z którym współpracuję w projekcie pt.: ,,Życie na sprzedaż".

       

      Hubert Cietrzew – poeta urodzony 25.05.1991 roku w Skierniewicach, mieście położonym między Łodzią a Warszawą w województwie łódzkim.

      Po zakończeniu sześcioletniej edukacji w Klasycznym Liceum Ogólnokształcącym im. ks. Stanisława Konarskiego w Skierniewicach udał się na studia w Wojskowej Akademii Technicznej o kierunku bezpieczeństwo narodowe gdzie studiuje do dzisiaj. Twórczość Huberta to zbiór kilkudziesięciu wierszy opartych na etyce moralnej, które jak sam twierdzi są podsumowaniem jego własnych przemyśleń na temat życia. Wielki wpływ na jego dorobek literacki miał również utwór Zbigniewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”, który stał się mottem życiowym poety. Wiersze Huberta charakteryzują się regularną formą, rytmiką oraz zastosowaniem licznych anafor czy epifor. Poeta współpracuje między innymi w Stowarzyszeniu Młodych Poetów oraz pisarzem Kamilem Kevinem Zawadzkim, autorem młodzieżowej powieści pod tytułem ,,MyLife.com MojeŻycie.pl".

      Prywatnie Hubert Cietrzew poświęca się pasji jaką jest muzyka, grając na perkusji w tworzącym się od niedawna zespole „Bez recepty”.

      Jego muzycznym autorytetem jest Freddie Mercury z zespołu Queen.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 lipca 2013 13:50
  • środa, 26 czerwca 2013
    • Prezentacja

      Dzisiaj prezentuję Wam pierwszy wiersz Huberta Cietrzew, który został zawarty w mojej nowej powieści pt: ,,Historie ulotne spisane nad brzegiem Bałtyku" czyli ,,Zanim odejdę".---> roboczy tytuł: ,,Życie na sprzedaż".

       

       

      Zostałem echem własnego wnętrza,
      Ułomnym skutkiem ciała kalectwa.
      Zrodzony w bólu odejdę w ciszy,
      Wołam Cię tato, czemu nie słyszysz?

      Inny niż wszyscy, prosty jak każdy,
      Brudny od środka, na wierzchu jasny.
      Tak wiele chciałbym, tak mało mogę,
      Chłonę wspomnienia jak gąbka wodę.

      Zwinięty w pościel wstydzę się świata,
      Źródłem wolności jest szyba szklana.
      W podświadomości wciąż pęka serce,
      bo życia świeca zgaśnie na wietrze.

      Błądzę w ciemnościach, szukam nadziei,
      Chce dotknąć nieba leżąc na ziemi.
      Czasami myślę, że świat jest błędem,
      Kamil! Jak dobrze! Zbudź mnie czym prędzej!

      ~Hubert Cietrzew
      

       

      Wielki ukłon w stronę twojego talentu!

       

       

      https://www.youtube.com/watch?v=uqzFtS6JA2Y

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      środa, 26 czerwca 2013 19:43
  • środa, 08 maja 2013
    • ,,Życie na sprzedaż"

      Witam Was serdecznie,

       

      Chcę Was poinformować, że obecnie kończę I rozdział powieści pt: ,,Życie na sprzedaż" z serii: ,,Escape from the life".

       

      Książka opowiada o siedemnastoletnim Bartku, który zrezygnował z walki z chorobą.

      Z białaczką zmagał się przez cztery lata.

       

      Opowieść ta będzie pełna miłości, egoizmu...

      Mam nadzieję, że poruszy wasze serca.

       

      ,,Życie na sprzedaż" to nie tylko powieść, lecz także  projekt, w który angażuję wiele osób.

      Na początku zaangażowałem Huberta Cietrzewa, który stworzył kilka wierszy według moich wytycznych.

      Dodatkowo angażuję zespoły muzyczne, które stworzą soundtrack, który będzie nagrany na płycie i dodawany do książki.

      W powieści będą przypisane numery utworów po to, aby bardziej działały na waszą wyobraznie.

       

      Dodatkowo planuję zaangażować osoby, które piszą opowiadania po to, aby stworzyły wstęp.- Historię o trójce ludzi.

       

      Dodam, że nie angażuję w ten projekt pisarzy, lecz debiutantów po to, aby mogli sie wybić i zaistnieć przy mojej powieści.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      środa, 08 maja 2013 11:27
  • czwartek, 18 kwietnia 2013
    • Spotkanie literackie

      Serdecznie zapraszam wszystkich na spotkanie literackie w filii nr 10 MBP w Sosnowcu na autorskie spotkanie literackie na, którym zostanie zaprezentowana II cz. powieści ,,MyLife.com MojeŻycie.pl" pod tytułem: ,,Gra w ciemności".

      Na spotkaniu także zostanie zaprezentowana twórczość Andrzeja Gwarona, który jest uczniem Kamila Zawadzkiego.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 kwietnia 2013 16:27
  • piątek, 22 marca 2013
    • Fundacja Oskar

      Fundacja Oscar prosi Was gorąco o pomoc



      Właśnie w marcu tego roku mija rok odkąd jesteśmy z Wami. Przez ten czas przez naszą stronę przewinęło się mnóstwo wywiadów, recenzji, konkursów, felietonów. Jedni powiedzą, że to mało, inni zaś, iż dużo. Niestety przez ten rok, działając zgodnie z prawem, nie mogliśmy nic więcej zrobić. Teraz już możemy. W styczniu br roku otrzymaliśmy po prawie 10 miesiącach upragniony nr KRS 0000446033, bez którego nie mogliśmy mieć numeru konta bankowego, a tym samym brać udziału w różnych projektach. W chwili obecnej część zarządu pracuje nad projektami mającymi na celu przede wszystkim rozwój kulturalny dzieci, młodzieży i dorosłych, projekty te będą przedstawione w różnych instytucjach i organizacjach celem zdobycia na nie funduszy. Co chcemy zrobić zgodnie z tymi projektami? Otóż przede wszystkim pomóc ludziom nie tylko debiutującym, ale i tym, którzy już mają pewien dorobek a nie mogą się przebić, bo po prostu ich na to nie stać. Chcemy współfinansować, a w późniejszym czasie być może nawet finansować ich twórczość, jednak wszystko to zależy od sponsorów oraz od tego ilu ludzi dowie się o nas i zechce nam pomóc. Zdajemy sobie sprawę, że nasza fundacja nie  „chwyta” za serce, nie wyciska z oka łzy jak te zajmujące się chorymi dziećmi czy zwierzętami. Ale czy to oznacza, że nie jesteśmy potrzebni? Do tej pory wszystko finansowaliśmy z własnych funduszy, jednak nasze pensje nie starczają na dłuższe prowadzenie w takiej formie fundacji. Zanim uda nam się otrzymać fundusze na projekty (gdy tylko będą gotowe opublikujemy je) musimy sprawić, aby usłyszało o nas jak najwięcej ludzi. Najłatwiej i najszybciej ten cel osiągniemy poprzez reklamę medialną w którymś z bardziej poczytnych czasopism, to niestety kosztuje bardzo wiele. Chcemy też zdobyć regon, aby móc zarabiać na naszą działalność np. reklamy na stronie, internetowej. Do dalszej naszej pracy potrzebujemy też laptopa i rzutnika. Prosimy Was, jeżeli możecie wspomóżcie nas, może znacie firmy, instytucje, które również mogą nam pomóc, podajcie im nasz nr konta Bank Pocztowy 70-1320-1830-3209-1043-2000-0001. Niestety ostatnio coraz częściej słychać o nieuczciwości różnych fundacji, jest nam za nich po prostu wstyd, ludzie z takich instytucji powinni być surowo rozliczeni za swoje postępowanie, za to że narazili na szwank imię tych którzy działają w dobrych intencjach. U nas każdy sponsor dostanie rozliczenie i będzie wiedział na co jego gotówka została wydana. My naprawdę jesteśmy pasjonatami, od roku działamy nie biorąc od nikogo ani jednego grosza. Dziękujemy naszym sponsorom, którzy wspomagali nas przez ten czas książkami i zabawkami, a także pisarzom i poetom. To dzięki nim mogliśmy organizować tak wiele konkursów, które zawsze cieszyły się powodzeniem. Nadal będziemy publikować recenzje, wywiady bez pobierania jakiejkolwiek opłaty. Nie ważne jest tez dla nas gdzie autor wydał swoją książkę, liczy się pasja, z jaką tworzy. Zapraszamy do nas nadal pisarzy, poetów, malarzy, fotografików, będziemy publikować fragmenty Waszych dzieł. Prosimy pomóżcie jeżeli możecie i chcecie.

      Zarząd Fundacji Oscar.

      www.fundacjaoskar.pl

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      piątek, 22 marca 2013 18:54
  • czwartek, 14 lutego 2013
    • Valentine day

       ,,Valentine day"

      ,,Jesienny wieczór w blasku świec,

      miłości czar, śmierci czas..." 

       

      Akcja toczy się około godziny osiemnastej w Domu Starców.- 14 lutego 2013 roku.

       

       

       

       

      Autor:

      Kamil Kevin Zawadzki

       

      Piosenka na wstęp:

       http://www.youtube.com/watch?v=06pzy-Que88

       

      -Boże jeszcze nie jestem gotowa!

      -Uspokój się, Sara.- Wypowiedziała Anastazja uśmiechając się do przyjaciółki.

      Kobieta biegała po domu nerwowo.

      W końcu Anastazja rzucił gąbkę z pudrem, wstała i podeszła do Sary.- Chwyciła ją za ramiona.

      -Kochana bierzemy trzy głębokie wdechy.

      Kobiety zaczęły wspólnie oddychac.

      Zamknęły oczy...

       

      -Pamiętasz jak miałyśmy szesnaście lat, zakochałyśmy się w Bartku i Kamilu, którzy byli blizniakami...

      -A wcześniej my, dwie wariatki kłóciłyśmy się o faceta, ponieważ wyglądał tak samo.- Wtrąciła Sara.

      Kobiety zaczęły się śmiac.

      -Pózniej staneli w progu drzwi i odjęło nam mowę...

      -Ale to było takie słodkie.

      Usiadły na przeciwko siebie i zaczęły malowac paznokcie.- krwawa czerwień.

      -Czasy liceum były najlepsze.- Wypowiedziała Anastazja wzdychając.

      -Dzięki temu będziemy miały takie same nazwisko.- Odpowiedziała Sara uśmiechając się do swej przyjaciółki.

      -Aj to były czasy....- Wyrzekła.

      -Szkoda, że mamy już siedemdziesiątke na karku...

      -Lecz przyjazn nasza trwa nadal.

      -Zauważyłaś, że zawsze spotyka nas to samo?- Wypowiedziała pytając Sara.

      -Jesteśmy siostrami, jednością i tak było nam pisane.- Skwitowała Anastazja.

      -Prawie tak samo postąpiły z nami nasze dzieci...

      Uśmiech z twarzy kobiet znikł...-Nagle w miejsce uśmiech wkradł się smutek, który całkowicie pokrył ich twarz.

      -Może mi opowiecie całą historię od początku?- Zapytał Marek włączając dyktafon.

      Kobiety wymieniły spojrzenia.

      -Dwa ciała, jedna dusza.- Wypowiedziały jednocześnie.

      -Co to oznacza?- Zapytał z ciekawości.

      -Przyjazń na zawsze.- Skwitowały jednocześnie.

      -Gdzie was mężowie?- pytam z ciekawości.

      Wymieniły spojrzenia.

      -Saro opowiedz panu wszystko a ja pójdę do ogrodu.

      Sara chwyciła za dłoń Anastazję.

      Po twarzy kobiety spłynęły łzy, lecz od razu wyszła bez wyjaśnienia.

      Sara wzięła jeden głęboki wdech.

      -Coś się stało?- Zapytał młody pisarz.

      -Trudno to Panu będzie zrozumiec. Dwie stare, pomarszczone, trzęsące się kobiety zachowujące się jak nastolatki.

       Chłopak nie wiedział co ma odpowiedziec, więc tylko uśmiechnął się do Sary.

      -Może zacznijmy od tego jak wyglądali wasi mężowie.

      -Gdy ich wspominamy od razu na sercu robi nam się cieplej. Uśmiech pozostaje na twarzy przez kilka dni, lecz, gdy pójdziemy zaświecic znicz i zmówic modlitwę nad ich grobem, zdajemy sobi sprawę, że nie ma ich tutaj.- Razem z nami, posród nas...

      -Ile lat upłynęło od ich śmierci?

      -Zmarli w wieku osiemnastu lat.

      -Tak mi przykro.- Wypowiedział zawiedzony pisarz.

      -Proszę mi uwierzyc, że nam też.- odpowiedziała odpalając papierosa.

      -Czasami zadajemy sobie pytanie, dlaczego Bóg zabiera nam ludzi, których tak kochaliśmy?

      -Może to miłośc ich zabija?- Wypowiedział Marek.

      -Nie miłośc, lecz kumulacja emocji i uczuc.- Wypowiedziała.- Chcesz wiedziec jak wyglądali?- Dokończyła.

      -Tak.- odpowiedział uśmiechając się.

      -Bartek i Kamil byli wysocy. Więcej niż sto osiemdziesiąt. Ciemne, krótko ścięte włosy, podniesiona grzywka do góry. Lekko przypakowani, wyrzezbiony brzuch, gładka i jędrna skóra oraz piękne usta. Ich sylwetka powalała, mogli jeś tonami a i tak wyglądali tak samo nie tyli. Mieli dobrą przemianę materii.

      -Jak ich rozpoznawaliście?

      -To proste, Bartosz mój ukochany miał pieprzyka na prawym policzku a kamil nie.

      -Byli dla Was idealni, prawda?

      -Wiesz pierwsz miłośc, zauroczenie, alkohol, miłośc na zawsze, mozliwośc liczenia na siebie zawsze i w każdej sytuacji, wspólne plany i marzenia. Od szesnastego roku byłyśmy związane z nimi.- W wieku osiemnastu lat poprosili nas o rękę w walentynki.

      Stół w restauracji był posypany czerwonymi i białymi płatkami róż.

      Czerwone wino, muzyka....

      Miśki się postarały.- Kobieta zgasiła papierosa i zaczęła się uśmiechac.

      -Co było dalej...?- Wypowiedział zaciekawiony opowieścią kobiety.

      -Nie jesteś chyba, aż tak głupi, żeby się nie domyślec co mogło się stac.- Wypowiedziała uśmiechając się kobieta.

      -Chłopcy zapomnieli się zabezpieczyc, my nie brałyśmy tabletek...

      -Zaszłyście w ciąże?

      -Niestety....

      -Co na to wasi rodzice...?

      -Wiesz.... awantura, wstyd i w ogóle.

      Marek krzywo się uśmiechnął.- Tak, jakby doskonale znał to uczucie.

      -Ale za to miałyście Kamila i Bartka obok siebie.- Dokończył.

      -Już nie miałyśmy...

      -Jak to?- Zapytał zagubiony w tej opowieści.

      -Zostali powiadomieni o porodzie. Jechali lekko pod wpływem, ekscytacją i za szybko...

      -Wypadek?

      -Tak, zmarli na miejscu.

      Marek się załamał.

      Po twarzy kobiety spłynęły łzy.

      Pisarz wyjął chusteczkę i wręczył ją staruszce.- otarła łzy i gniotła ją rękoma.

      -Byłyśmy dla siebie oparciem. razem wychowywałyśmy nasze dzieci.

      Wiadomo samotna matka ma ciężej, lecz zawsze powtarzałyśmy sobie, że damy radę.

      Pamiętam jak moja córka miała problemy w szkole.

      Była wyzywana, poniżana.

      Pewnego dnia zaczęłyśmy się kłócic.- Nie dogadywałyśmy się tak jak dawniej.

      Uważałam wtedy, że to taki wiek. Zastanawiałm się, gdzie popełniłam błąd.

      -Pózniej jakoś dawałyście radę, prawda?

      -Niestety było co raz gorze.

      -To znaczy?

      -Moja córka popełniła samobójstwo. Nie wyszłam już ponownie za mąż tak samo jak Anastazja. An wspierała mnie. Dla Kamila jej syna, któremu dała imię po ojcu, byłam jak druga matka.

      Wiadomo... ślub, my sie starzałyśmy.- ja wylądowałam na zawał w szpitalu i ledwo co mnie odratowali a Anastazja na udar. Potrzebowałyśmy opieki, lecz Kamil odwiedził nas raz w szpitalu ze swoją żoną, obiecując, że zajmą się nami. An bardzo się cieszyła, że w końcu zobaczy jagodę i Stasia.- dzieci syna. Cieszyłyśmy się, lecz wiedziałyśmy, iż to spory obowiązek.

      Potem już ich nie widziałyśmy. Anastazja płakała.- Wytłumacz mi jak dziecko, które urodzisz, wychowasz, dasz mu wszystko co możesz a ono...- Ono przyjdzie, obieca Ci gwiazdki z nieba, aby następnie kopnąc Cię w dupę!? Jak to jest możliwe?!

       -Ciężko mi to wytłumaczyc...

      -Był to cholerny ból dla Anastazji. Wylądowałyśmy tutaj.- W Domu Starców. Wydawało nam się, że zostałyśmy same, lecz po czasie zdałyśmy sobie sprawę, że mamy siebie i tylko do śmierci -a nawet i po niej możemy- liczyc na siebie.

      -Wiesz co w tym wszystkim jest najgorsze?- Dokończyła.

      -Samotnośc?

      -Nie!- Wypowiedziała unosząc głos.- To, że własne dziecko nawet do Ciebie nie zadzwoni! On też kiedyś będzie stary!

      Marek spuścił głowę w dół.- Było mu smutno.

      -Dzisiaj mamy walentynki, prawda?

      -Owszem.- Wypowiedział wyjmując z torby czekoladki.

      -To dla Was.- Dokończył wręczając.

      -Jezu, dziękujemy.- Odpowiedziała zaskoczona odkładając je na stół.

      Chłopak wstał i podszedł do okna.

      Wpatrywał się w siedzącą na ławce Anastazję.

      -Zawsze, co dzień siada tam i czeka, aż syn ja odwiedzi.- Wypowiedziała wpatrując się w ścianę.

      Marek obrócił się i spojrzał na kobietę.

      W jego oczach pojawiły sie łzy.

      -Ja natomiast czekam tego dnia, aż obudzę się i będę ponownie mogła przytulic się do Bartka.- Wypowiedziała gładząc dłonią jego zdjęcie.

      Łzy popłynęły jej strumieniem.

      -Dzisiaj jest nasz dzień.- Dokończyła.

      -To znaczy?- Zapytał ocierając łzy wpatrując się przez okno w Anastazję. 

      - Po raz pierwszy od kilkunastu lat ktoś podarował nam czekoladki i porozmawiał dłużej niż dwie minuty.

      Marek podszedł i położył dłoń na ramieniu Sary.

      -Będę przychodził tutaj częściej.

      Na twarzy kobiety pojawił się uśmiech.

      -To nasz ostatni dzień.- Wypowiedziała.

      Chłopak wyszedł z pokoju zabierając ze sobą koc.- Stanął przed drzwiami wejściowymi, chwycił za klamkę i pchnął drzwi.

      Podszedł do Anastazji, okrył ją kocem.- Kucnął przed dnią.

      -Będę przychodził tutaj częściej.- Wypowiedział.

      Anastazja rzuciła się na niego i zaczęła go przytulac.- Po ich twarzach spłynęły łzy.

       

      The END

      KONIEC

       

      Rodzina, miłośc to najcenniejszy dar...

      Jaki mogłeś otrzymac dziś...

      czasu nie cofniesz, błędów przeszłości nie wymarzesz ,,od tak",

      lecz postaraj się, aby nie popełniac tych samych błędów pózniej.

       

      Sara German

      urodzona 24.10.1943 roku

      zmarła 14.02.1943 roku.

      Została znaleziona w ogrodzie na ławce.
       

       

       Anastazja Popławska

      urodzona 15.06.1943 roku

      zmarła 14.02.2013 roku.

      Umarła w swoim fotelu ze zdjęciem nieznanego mężczyzny w ręku.

       

      Zabiła ich miłośc, cierpienie i tęsknota... 

       

       

       



       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 lutego 2013 18:26
  • środa, 16 stycznia 2013
    • Wywiad!

      Dzisiaj prezentuję Wam przedsmak wywiadu z Ewą Pałaczyńską-Winek w formie prezentacji:

      Link do pobrania: http://www.supershare.pl/?d=FFFCBAE62

      Polecam! 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      środa, 16 stycznia 2013 18:12
  • środa, 26 grudnia 2012
    • Informacje o autorze

      Informacje

       

      Kamil Zawadzki.- ur. 24 października 1995 roku w Katowicach.

      Miłośnik powieści współczesnych, dramatów oraz horrorów.

      Za swoje mistrza uważa J.D. Salinger’a.

       

      Pierwszą swoją powieść wydał w styczniu 2011 roku pod roboczym tytułem:,,MyLife.com MojeŻycie.pl”.

      Zaczął pisać od 24 października 2010 roku.

      Powieść młodzieżowa,,MyLife” miała być rozpoczęciem i jednocześnie zakończeniem pracy twórczej.

      Cztery miesiące po wydaniu pierwszej książki autor wysłał do wydawnictwa kontynuacje,,MojegoŻycia” pod tytułem:,,Gra w ciemności, Fatalny przyjaciel”

      II cześć powtórzyła sukces wydawniczy.- Na propozycje odpowiedziało osiem z dwunastu wydawnictw.- Jednak,,wygrało” wydawnictwo WFW.

      , w którym została opublikowana I część.

      Dwa miesiące później Kamil stworzył serię prozy, która znajduje się pod roboczym tytułem:,,Tajemnicza nieruchomość”.

      Prawdopodobnie wszystkie trzy części zostaną opublikowane w jednej części jako zbiór opowiadań.

      Kamil Zawadzki dąży do doskonałości, jaką posiadał jego mistrz a także do opublikowania takiej samej ilości dzieł uwzględniając przy tym wydanie zbioru opowiadań.

      Salinger’a jak i Zawadzkiego łączy życie, które inspiruje ich do pisania.

      W grudniu Kamil Zawadzki napisał dramat pod tytułem:,,Ucieczka od życia Escape from the life”, który ukaże się razem z książką pt: ,,Walcz”.

      ,,To będzie mocne zakończenie mojej kariery”- tak, więc możemy spodziewać się, że po opublikowaniu wyżej wymienionych dzieł, więcej już jego nowych pozycji nie przeczytamy.

      ,,Zakończenie pisania nie znaczy, że odejdę w cień. Dopiero po rzuceniu tej zabawy każdy o mnie usłyszy”

      Osobiście zapowiedział w jednym z wywiadów, iż każda jego książka będzie ekranizowana.

      Gdzie kupić ,,MyLife.com MojeŻycie.pl”

      -Selkar.pl

      -Empik.com

      -Wfw.com.pl (księgarnia)

      -Tarnowskie księgarnie.

      -Gandalf.pl

      -Zinamon.pl

      -Allegro.pl

      Książki dostępne na zamówienie w sieciach księgarni bądź po przez ich strony internetowe.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      radmor150
      Czas publikacji:
      środa, 26 grudnia 2012 13:00