Wpis

poniedziałek, 25 listopada 2013

,,W Pogoni za Władnym JA" Fragmenty. cz.I/V

WSTĘP

 

Czasami zastanawiam się dokąd zmierza ten świat? Dokąd zmierzam Ja?
Za czym tak wszyscy gonią?
Za czym biegnę Ja?
,,W Pogoni za własnym JA" to chyba najlepszy tytuł, który jest w stanie określić współczesny świat i współczesnych ludzi.
Wszyscy gonią za własnym ego, alter ego.
W końcu to jest ''najważniejsze"
Nie! Absolutnie! Nie!
Nikogo nie ''krytykuję".
Seks, alkohol, narkotyki, papierosy, internet...-Pięć rzeczy! Aż pięć! Tylko pięć! Dla Ciebie wiele...-Dla mnie? Jednak pozostanę obojętny w tym momencie i nie skomentuję tego.
Dlaczego? Raczej moglibyście mnie zapytać, po co? Sądzę, że byłoby to o wiele, wiele lepsze pytanie od tego poprzedniego.
Zaczynać?
Nie, nie! Jeszcze nie!
Nie jestem gotowy!
-Kiedy wreszcie się kurwa ogarniesz?!
-Kiedy zaczniesz żyć jak normalny człowiek!
-Kiedy kurwa zaczniesz pracować?
Kiedy?- Chuj Cię to obchodzi KIEDY!
Moje życie, moja sprawa, więc zajmij się swoim życiem, ponieważ pewnego dnia może okazać się, że moje życie jest tak interesujące i fascynujące, że się załamiesz i stracisz poczucie włąsnej wartości, ponieważ twoje życie takie nie jest i nigdy takie nie będzie.
Jestem wredny? Owszem!- I szczery! Tak ewentualnie dodając.
W końcu chyba chcecie mnie poznać, prawda?
Nie chce Ci się czytać tej książki?
To ją zamknij! proste.
Ty się nie będziesz męczył i Ja się nie będę męczył twoim ''zranionym'' poczuciem smaku.
Ta książka nie jest dla ludzi, którzy mają ustatkowany tryb życia.
No okey!
Przyznaję się! Fine!
Prowadzę życie według grafiku.
Wszystko planuję.
Mam zaplanowany każdy krok, całe życie.
Mam kilkanaście planów awaryjnych.
-Twoim zdaniem jestem głupi?-Ja Twoje zdaniem mam w dupie.
Wszyscy powtarzają w kółko, gdzie się nie obejrzysz: Miej wyjebane! Miej wyjebane a będzie Ci dane! Pierdol to wszystko! Olej to! Chuj mu do tego?! Nienawidzę siebie samego! Nienawidze życia!
JA PIERDOLE! ILe MOŻNA?!
Momentami mam ochotę chwycić za pilota, stanąć w miejscu i zatrzymać czas.
Pozmieniać życie wszystkich ludzi.
''W dzisiejszych czasach trzeba umieć sie sprzedać" Czy Ja jestem kurwa dziwką, że mam się sprzedawać?!
Dobierajmy odpowiednie zdania.
,,Coś mi stanęło w gardle"- Mowa o penisie czy np. kawałku chleba?
Dalej chyba nie musze?
Męskość a raczej jej BRAK jest w dzisiejszych czasach najbardziej nagłaśniany.
Tylko pytanie!
Dlaczego KOBIECOŚĆ a raczej jej BRAK nie jest nagłaśniane?
Ciekawe!
Internet, aż kipi od tekstów:
,,Do pieca"
,,Zakaz pedałowania"
,,Gdyby spalić pedałów w piecach to HIV/AIDS dostałby się do atmosfery"
,,Pederaści"
,,Pedofile"
,,Szmaty"
,,Dziwki"
,,Kurwy"
,,Pedały"
,,Jebać pedałów"
,,Lubisz w dupę?!"
,,Jestem za obowiązkowym przywróceniem służby wojskowej"

Kto tak najczęściej komentuje?
''100%" mężczyzni!
Chcą zaimponować?
Pokazać się?
Zaistnieć?
Zmienić coś?

Skoro NAM Facetom to tak cholernie przeszkadza to, po co komentujemy czyjś styl i sposób życia?
Dlaczego kobietą nie przeszkadza brak kobiecości u innych kobiet.
Ponieważ mężczyzni są SAMCAMI ? Dlatego, że trzymają się w stadzie?

Obserwuje ludzi od początku swojej kariery, czyli od pięciu lat.
Prowadzę 'badania' i szczerze powiem, że moje wyniki są mega, ale to mega dołujące, gdy spojrzymy na te wszystkie statystyki to czasami człowiekowi odechciewa się komentowania tych sytuacji.
Czasami lepiej zacisnąć zęby i udawać, że czegoś się nie słyszy.
Dzisiaj wszyscy są bokserami i hejterami.
Taka moda.
Wyglądasz lepiej ode mnie? Ubierasz się lepiej ode mnie? Jesteś pedałem!
Dbasz o siebie? Jesteś pedałem!
Nie przesiadujesz po dwanaście godzin na siłowni? Jesteś pedałem!
Nie chodzisz stadem? Jesteś pedałem!
Jesteś sobą? Jesteś pedałem!

W jakim kierunku zmierza ten świat?
Czasami sie tak zastanawiam czy lepiej biegnąć za tym czasem, który tak szybko pije i podążać za własnym ''JA" czy...Lepiej zwolnić i pozostać na chwilę w tyle, aby zobaczyć w jakim kierunku to wszystko zmierza? Czy w dobrym czy złym?
Uważam, że powinniśmy na samym początku ocenić sytuację i poznać ludzi bliżej zanim zaczniemy upokażać ich na oczach wszystkich ludzi.
Ludzie (nie)akceptują inności.

Co zrobić?
Zamknąć się w domu i nie wychodzić?

Nie szalejmy!

Życie toczy się dalej.
To jest normą, że na swojej drodze spotykamy wielu ludzi, których kochamy, których nienawidzimy i ludzi, którzy są Nam obojętni.
Dla człowieka, którego kochamy jesteśmy w stanie zrobić wszystko.
Dla naszego wrogra też zrobimy wszystko. Wszystko, aby mu bardziej dosrać, aby go bardziej załamać. Czasami spoglądamy na naszego wroga i widzimy go stojącego w płomieniach. Nagle stajemy obok i dolewamy benzyny, aby podtrzymać palenie.

Takie jest właśnie to życie.
Większość z ludzi ocenia Nas ''po okładce'' jak książkę.
Część czyta wstęp, mniejszość zagląda do rozwinięcia. Nigdy nie czytają końca czyli całej prawy o Nas.

To ''przykre", że ludzie, którzy kiedyś byli Nam tak bliscy, teraz są Nam tak obojętni.

Wiele goryczy...
Przede wszystkim także wiele refleksji.
Taka będzie ta książka.

Czarne zawsze będzie czarne, białe zawsze będzie białe!
Jak to mówią: ,,Z jedwabiu szmatu nie zrobisz"-> Tak, tak ''kochana" to się Ciebie tyczy.
Kroczysz jak D(z)iwa po chodniku i myślisz, że jesteś taka love, taka fantastic every day, że masakra.
Taka prawda, że jestes płaska jak deska.
Plastic its fantastic.
Nic ze sobą nie prezentujesz.
No może poza głupotą.
Poza tym, że jesteś i zabierasz tlen pozostałym, normalnym ludziom na tej planecie.
Myślisz, że świecisz? Owszem świecisz jak zgaszona żarówka.
Idz na korepetycje z iq, chociaż nie! Poczekaj!
Już za pózno na to wszystko.
Co Ty w życiu osiągnęłaś?
Prócz tego, że ojciec zostawił Ciebie i matkę, gdy miałaś zaledwie nie wiem... Była w w wieku 8-11 lat.
Nie odwiedził Cię.
Twoja własna matka umawiała się na randki z Twoim własnym wujkiem.
Robiła Ci awantury, nie radziła sobie z Tobą.
Myślałaś, że jesteś wielka a taka prawda, że byłaś malutka od samego początku.
Chciałaś rządzić i co, udało się? raczej nie.
Tak mi ''przykro".
Jedyne w życiu co Ci sie udało to poznałaś chłopaka, żeby to tylko jednego.
Masz jedną ''Best friends" z osiedla.
No przepraszam Dwie na tym samym poziomie.
Jedyne co po Was pozostanie to tapeta, którą sie szpachlujecie.
Morda do wiadra i ta myśl: ,,Jestem ładna".
Jak Cię widze to mnie śmiech ogarnia.
Czekam na zimę. Wiesz po co?
Będzie ślisko a Ty jak zwykle dla lansu będzie popierdalać w podróbach ''Airmaxów" i kręcić dupą.
Jestem ciekaw czy wpadniesz w poślizg od zarzucania tymi kilogramowymi bioderkami.
Jedna kurtka na cztery pory roku.
''Kobieto" zanim zaczniesz krytykować innych ludzi i ich sposób życia spójrz na samym początku na siebie. na to jak Ty się zachowujesz, na to jak wyglądasz.
Ktoś wzbudza w Tobie śmiech, ponieważ lepiej wygląda od Ciebie. Jest zadbany, ma nowe ciuchy, osiąga sukcesy a TY? Stoisz z boku, ponieważ nic nie możesz zrobić.
Zjebałaś swoje własne życie i myślisz, że naśmiewając się z innych będziesz fajna, lubiana i zdobędziesz +100% do zajebistości. Bardziej zdobywasz +100 do zjebistości.
Ty śmiejesz się z innych, zaś inni śmieją się z Ciebie i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Jakim trzeba być narcyzem, zadufaną osobą w sobie, aby nie zauważać tego co sie dzieje dookoła.

Wszyscy czegoś chcemy, pragniemy.
Pragniemy akceptacji.
Chcemy być kochanymi i sami chcemy kochać.
Pragniemy sprawiedliwości.
Chcemy poprawy jakości życia.

To nie prawda, że człowiek uczy się na błędach.
Wciąż popełniamy te same błędy tylko w inny sposób i podczas innych okoliczności, czego nie zauważamy.

Dzisiejszy świat jest jakiś dzwiny...
W sumie to taki sam od lat. Nic się nie zmienia.
Od wieków panowała nienawiśc do drugiego człowieka,
Od wieków człowiek, człowiekowi był wilkiem.
Od wieków każdy kłamał.
Od wieków każdy pragnął sławy, pieniędzy, władzy...
Trzy rzeczy, którego zdaniem człowieka dają wszystko.
To napajanie się jest obrzydliwe!
Ale kogo to obchodzi?!-NIKOGO !
Taka prawda.

Ciągle czegoś chcemu.
Ciągle Nam czegoś mało.

Dlaczego?

Chcemy zmian, ale sami nic nie robimy, aby do tych zmian doszło, bądz nie dostosowujemy się do nich.

Dlaczego?

Kilka lat temu myślałem, że rozumiem ludzi i ich potrzeby oraz ze rozumiem współczesny świat.
Myliłem się.

Dzisiaj nikt nikogo nie rozumie.
Każdy żyje czyimś życiem.
Każdy, każdym sie interesuje.
Każdemu czegoś brakuje.

Chcemy mieć wszystko!
Nie dociera do nas myśl, że czegoś nie możemy mieć.

Ludzie...Dokąd brniemy?
Za czym tak gonimy...? Za własnym JA.





 






            








 
 Rozdział I

Siema!
Pewnie chcielibyście wiedzieć na samym początku jak się nazywam, jak mam na imię, kim są moi rodzice i w ogóle, prawda?
No, więc...
Powiedzmy, że to zrobię. Nie robię tego dla siebie, ani dla Ciebie, robię to dla innych, tylko po to, aby mieli okazję poznać moją prawdziwą historię.
-Mogę zaczynać?
-Śmiało.-Odpowiedział.
-Mam na imię Kevin. Wołali na Mnie Kev. Mam osiemnaście lat. Mój przyjaciel Marcin nie żyje. Przedawkował. W sumie to nie przedawkował. Brał narkotyki, ale nie przedawkował. Był pod lekkim wpływem-tak to nazwijmy- Popełnił samobójstwo. Wskoczył pod pociąg. Nic z niego nie zostało, rozumiesz?! NIC!
-Dlaczego postanowiłeś opowiedzieć akurat Mnie, waszą, twoją historię?
-Jesteś pisarzem, prawda?
-Tak.
-No właśnie.- Podobno interesujesz się światem, obserwujesz ludzi i właśnie dzięki temu powstają te twoje życiowe książki.
-Masz rację.
-Dlatego juz wiesz. Mogę kontynuować?
-Jak najbardziej.
-Gdy dowiedziałem sie o jego samobójstwie zostałem całkowicie sparaliżowany. Przez miesiąc nie potrafiłe sobie tego uświadomić- Po co? Dlaczego?! Dlaczego właśnie on kurwa?! To bylo traumatyczne przeżycie.

Zapadła chwila ciszy....
-Pozwól, że opowiem Ci wszystko od początku tak jak to było w dzienniku Marcina i moich skrobankach.

5 Maj 2012 rok


 

 

 

 

*Z góry przepraszam za jakiekolwiek literówki.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
radmor150
Czas publikacji:
poniedziałek, 25 listopada 2013 20:32

Polecane wpisy

  • Inspiracja

    Powoli kończą mi się papierosy...   Jednak spoglądam na popielniczkę, która jest już całkowicie zapełniona wypalonymi fajkami. Kiedy? To niesamowite jak cz

  • Z innego świata

    Trochę długo mnie nie było, ale postaram się nadrobić te zaległości. Jak dobrze wiecie już niebawem będzie premiera jednej z moich ostatnich powieści zatytułowa

  • Recenzja

    Hubert Cietrzew- poeta urodzony 25 maja 1991 roku w Skierniewicach. Wielki wpływ na jego dorobek literacki miał utwór Z.Herberta pt.: ,,Przesłanie Pana Cogito",